Tak samo jak u konkurenta z Japonii, Samsung równie mocno kładzie nacisk na rozdzielczość Ultra HD. Firma zaprezentowała parę równie ciekawych gadżetów, co i Sony.
Sony chwalił się swoimi nowymi modelami telewizorów serii Bravia, ale na pewno nie posiada w swoim portfolio takiego modelu, jakim przyszło dysponować Samsungowi. Bowiem, koncern zaprezentował duży, 55 calowy telewizor, który wyświetla obraz "4K".
Gdyby tego było mało, ekran tegoż telewizora może być wyginany! Operować taką nietypową dość czynnością, przyjdzie nam przy pomocy samego pilota. Przyznacie, że dość ciekawe. Być może przysłuży się to do samych kątów widzenia. Gigant z płd. Korei wspomniał o rozbudowie SmartTV, które ma działać znacznie sprawniej, bardziej intuicyjnie i co najważniejsze - szybciej. Ciekawe czy tylko na obietnicach się zakończy?
Na konferencji nie zabrakło miejsca dla samych urządzeń mobilnych. Zaprezentowane zostały nowe modele tabletów z serii PRO. Największy i zarazem najlepszy ma być Galaxy Note PRO. Jego szklana tafla ekranu skrywa wyświetlacz o przekątnej aż 12,2 cala w rozdzielczości... nie, nie UHD! Jedynie i aż w 2560x1600 (WQXGA). Będzie także wyposażony w procesor Snapdragon 800, 3 GB RAM oraz akumulatorek o pojemności aż 9500 mAh! Jednak nazewnictwo "PRO" jest całkowicie na miejscu, jeśli patrząc przez pryzmat samych podzespołów. Cena zapewne też jest pro...duża! ;) Dodatkowo, Samsung zaprezentował trzy inne tablety z serii TabPRO. Jedyne co wiemy, to że pojawią się w trzech opcjach ze względu na wielkość ekranu: 8.4,10.1, oraz 12.2". Miejmy nadzieję, że będzie coś jeszcze, czym zaskoczy nas ten gigant. Bowiem, to co zaprezentował, pozostawia mały niedosyt.
Bloomberg
wtorek, 7 stycznia 2014
CES 2014: Czas zacząć od Sony!
Targi CES 2014 czas zacząć! Na pierwszy ogień idzie konferencja zaprezentowana przez japoński koncern Sony. Tematem przewodnim konferencji była rozdzielczość "4K".
Jak widzimy, rozdzielczość taka jak HD czy Full HD nie robią już na nikim zbyt wielkiego wrażenia. Minęły już czasy, kiedy to człowiek się zastanawiał czy od tej ostrości obrazu nie wyląduje na oddziale ratunkowym pod pretekstem podcięcia sobie żył. ;) Ludzie zawsze chcieli czegoś więcej. Tak jest i teraz. Stare już "Full HD" zastąpić ma "Ultra HD".
Na swojej konferencji w Las Vegas, Sony chwaliło się o rychłym wprowadzaniu owej rozdzielczości do obiektywów swych kamer, wyświetlaczy urządzeń mobilnych, czy też samych telewizorów Bravia. Te ostatnie bardzo zachwalał sam CEO Netflix - Reed Hastings. Wspomniał również o serialach produkowanych przez Sony, które pojawiły się już w "4K". Jest nim m.in. "Blacklist" oraz "Breaking Bad", które to ma zostać całkowicie "zremasterowane" do powyższej rozdziałki.
Ciekawym elementem Event'u było zaprezentowanie drobnych rozmiarów kamerki "Sony Handycam AX100E". Rzecz jasna, nagrywa filmy w rozdzielczości Ultra HD. Inaczej być nie mogło. Sama cena niestety, ale nie napawa optymizmem, gdyż wynosi 2 tys. USD! Takie 4K za 2K. ;)
Inna zaś kamera, będąca stworzona stricte dla osób aktywnie spędzających czas, jest Sony Action Cam HDR-AS100VR. Ten model nagrywa wyłącznie w Full HD, natomiast posiada najnowszy system stabilizacji obrazu SteadyShot. Dodatkowo, kamera odporna jest na wszelakie zachlapania i waży jedynie 92 gramy.
Moim zdaniem, najbardziej interesującym produktem, które Sony zaprezentowało na konferencji, była... opaska na rękę! Sony SmartBand. Przy jej pomocy wszystko co dzieje się wokół nas, zostaje "logowane" na naszym smartfonie przy pomocy aplikacji "Lifelog". Wszystko, gdzie jesteśmy, gdzie byliśmy, co robiliśmy zostaje zapisane w tejże aplikacji. Powiewa to z lekka taką małą inwigilacją. Heh. Choć przypomina to bardziej pochodną SmartWatch'a od Sony. Ciekawe jak będzie z popularnością tego gadżetu?
Jak widzimy, rozdzielczość taka jak HD czy Full HD nie robią już na nikim zbyt wielkiego wrażenia. Minęły już czasy, kiedy to człowiek się zastanawiał czy od tej ostrości obrazu nie wyląduje na oddziale ratunkowym pod pretekstem podcięcia sobie żył. ;) Ludzie zawsze chcieli czegoś więcej. Tak jest i teraz. Stare już "Full HD" zastąpić ma "Ultra HD".
Na swojej konferencji w Las Vegas, Sony chwaliło się o rychłym wprowadzaniu owej rozdzielczości do obiektywów swych kamer, wyświetlaczy urządzeń mobilnych, czy też samych telewizorów Bravia. Te ostatnie bardzo zachwalał sam CEO Netflix - Reed Hastings. Wspomniał również o serialach produkowanych przez Sony, które pojawiły się już w "4K". Jest nim m.in. "Blacklist" oraz "Breaking Bad", które to ma zostać całkowicie "zremasterowane" do powyższej rozdziałki.
Ciekawym elementem Event'u było zaprezentowanie drobnych rozmiarów kamerki "Sony Handycam AX100E". Rzecz jasna, nagrywa filmy w rozdzielczości Ultra HD. Inaczej być nie mogło. Sama cena niestety, ale nie napawa optymizmem, gdyż wynosi 2 tys. USD! Takie 4K za 2K. ;)
Inna zaś kamera, będąca stworzona stricte dla osób aktywnie spędzających czas, jest Sony Action Cam HDR-AS100VR. Ten model nagrywa wyłącznie w Full HD, natomiast posiada najnowszy system stabilizacji obrazu SteadyShot. Dodatkowo, kamera odporna jest na wszelakie zachlapania i waży jedynie 92 gramy.
Moim zdaniem, najbardziej interesującym produktem, które Sony zaprezentowało na konferencji, była... opaska na rękę! Sony SmartBand. Przy jej pomocy wszystko co dzieje się wokół nas, zostaje "logowane" na naszym smartfonie przy pomocy aplikacji "Lifelog". Wszystko, gdzie jesteśmy, gdzie byliśmy, co robiliśmy zostaje zapisane w tejże aplikacji. Powiewa to z lekka taką małą inwigilacją. Heh. Choć przypomina to bardziej pochodną SmartWatch'a od Sony. Ciekawe jak będzie z popularnością tego gadżetu?
sobota, 4 stycznia 2014
Xbox One - konsolą cyfrowej dystrybucji...?
Najnowsza ósma już generacja miała być czymś przełomowym. Coś co jeszcze jak dotąd nie było wcześniej spotykane. Czymś co na dobre wpisze się w karty historii cyfrowej rozrywki. Co byście powiedzieli, gdyby całkowicie wyeliminować napęd optyczny z konsol?
Tak. Konsola całkowicie pozbawione czegoś takiego jak napęd. Brzmi dość absurdalnie, ale przyznajcie - realnie! Wszystkie gry, jakie byście chcieli zakupić, byłyby tylko i wyłącznie w dystrybucji cyfrowej.
Miałoby to szansę się przyjąć, gdyż teraz dużą popularnością cieszy się kupowanie takim właśnie sposobem. Znamy doskonale tego plusy i minusy. Zatem czy warto byłoby dokonać tego w nowych konsolach? Taki był przynajmniej plan. Taki też plan, wystosował Microsoft. Planował postawić ogromny nacisk na dystrybucję cyfrową. Oczywiście pamiętamy, jak miała wyglądać sprawa sprzedaży czy chociażby pożyczenia naszego własnego egzemplarzu gry. Pomysł z dodatkowych pieniędzy za coś co już posiadamy, było bardzo nie na miejscu! Ale nie o tym teraz mowa.
Sam pomysł takiego podejścia do cyfrowych egzemplarzy był z lekka nie wypałem i wybuchł w połowie zeszłego roku. Tak przynajmniej twierdzi Phil Spencer - obecny Szef Microsoftu. Załóżmy, że kupujemy daną grę "X". Jeśli chodzi o wersję konsolową, to "waży" ona jakieś 40 GB. Niestety ale zmuszeni jesteśmy ją pobrać. Zakładając również, że nie wszyscy posiadają super, hiper, szybki internet, będą zmuszeni do kilku godzinnego czekania do finalnego pobrania gry. Ba, mało tego! Co się stanie jeśli dana osoba posiada ograniczenie w postaci pobieranych danych z sieci?! Np. posiada możliwość pobrania 100 GB w miesiącu. Zatem dwie gry i to już będzie koniec. Pamiętajmy, że jeszcze w wielu firmach występuje takie zjawisko!
Jak widzimy, pomysł spalił na panewce. Dlatego też, twórcy Xbox One postanowili jednak pozostawić stary, sprawdzony sposób dystrybucji gier w postaci płyt kompaktowych w spokoju. Ale być może w przyszłości, gdy nadejdzie kolejna generacja konsol, przyjdzie nam przyzwyczaić się do takiego rozwiązania. Bowiem, co nam innego pozostanie?
VG24/7
Tak. Konsola całkowicie pozbawione czegoś takiego jak napęd. Brzmi dość absurdalnie, ale przyznajcie - realnie! Wszystkie gry, jakie byście chcieli zakupić, byłyby tylko i wyłącznie w dystrybucji cyfrowej.
Miałoby to szansę się przyjąć, gdyż teraz dużą popularnością cieszy się kupowanie takim właśnie sposobem. Znamy doskonale tego plusy i minusy. Zatem czy warto byłoby dokonać tego w nowych konsolach? Taki był przynajmniej plan. Taki też plan, wystosował Microsoft. Planował postawić ogromny nacisk na dystrybucję cyfrową. Oczywiście pamiętamy, jak miała wyglądać sprawa sprzedaży czy chociażby pożyczenia naszego własnego egzemplarzu gry. Pomysł z dodatkowych pieniędzy za coś co już posiadamy, było bardzo nie na miejscu! Ale nie o tym teraz mowa.
Sam pomysł takiego podejścia do cyfrowych egzemplarzy był z lekka nie wypałem i wybuchł w połowie zeszłego roku. Tak przynajmniej twierdzi Phil Spencer - obecny Szef Microsoftu. Załóżmy, że kupujemy daną grę "X". Jeśli chodzi o wersję konsolową, to "waży" ona jakieś 40 GB. Niestety ale zmuszeni jesteśmy ją pobrać. Zakładając również, że nie wszyscy posiadają super, hiper, szybki internet, będą zmuszeni do kilku godzinnego czekania do finalnego pobrania gry. Ba, mało tego! Co się stanie jeśli dana osoba posiada ograniczenie w postaci pobieranych danych z sieci?! Np. posiada możliwość pobrania 100 GB w miesiącu. Zatem dwie gry i to już będzie koniec. Pamiętajmy, że jeszcze w wielu firmach występuje takie zjawisko!
Jak widzimy, pomysł spalił na panewce. Dlatego też, twórcy Xbox One postanowili jednak pozostawić stary, sprawdzony sposób dystrybucji gier w postaci płyt kompaktowych w spokoju. Ale być może w przyszłości, gdy nadejdzie kolejna generacja konsol, przyjdzie nam przyzwyczaić się do takiego rozwiązania. Bowiem, co nam innego pozostanie?
VG24/7
piątek, 3 stycznia 2014
Snapchat celem nie zamierzonego ataku hakerów?
Snapchat to nic więcej jak swojego rodzaju portal społecznościowy z trochę innym podejściem niż Facebook. Wiadomo, że nie każdy taki projekt jest bez wad, bowiem od dawna mówiono o luce w zabezpieczeniach, którą właśnie wykorzystała grupka hakerów!
Atak nie został udaremniony i z baz danych Snapchat'a wyciekły dane 4,6 mln jego użytkowników!
Wspomniana grupka ludzi ujawniła się, po czym stwierdziła, żeby ludzie nie mieli im tego za złe. Nie mieli wcale złych zamiarów, tylko poprzez ten atak chcieli wymusić na administracji Snapchat'u dokonania poprawek w zabezpieczeniach przy przyszłościowych próbach ataku. Czyżby cel uświęcał środki?! Możliwe. Hakerzy zamieścili co prawda numery telefonów swoich "ofiar" ale ukryli dwie ostatnie cyfry. Zachowując przez to resztki przyzwoitości... Firma nie wystosowała żadnego dotąd wyjaśnienia w tej sprawie. Miejmy nadzieję, iż w końcu przejrzą na oczy i zabiorą się za poprawienie bezpieczeństwa danych, swoich użytkowników. Przecież jest to jedna z najważniejszych rzeczy...
Forbes
Atak nie został udaremniony i z baz danych Snapchat'a wyciekły dane 4,6 mln jego użytkowników!
Wspomniana grupka ludzi ujawniła się, po czym stwierdziła, żeby ludzie nie mieli im tego za złe. Nie mieli wcale złych zamiarów, tylko poprzez ten atak chcieli wymusić na administracji Snapchat'u dokonania poprawek w zabezpieczeniach przy przyszłościowych próbach ataku. Czyżby cel uświęcał środki?! Możliwe. Hakerzy zamieścili co prawda numery telefonów swoich "ofiar" ale ukryli dwie ostatnie cyfry. Zachowując przez to resztki przyzwoitości... Firma nie wystosowała żadnego dotąd wyjaśnienia w tej sprawie. Miejmy nadzieję, iż w końcu przejrzą na oczy i zabiorą się za poprawienie bezpieczeństwa danych, swoich użytkowników. Przecież jest to jedna z najważniejszych rzeczy...
Forbes
Stare odsłony gry Fallout nie do kupienia w dystrybucji cyfrowej!
Do niedawna można było zakupić jedną z trzech starszych odsłon serii Fallout (Fallout, Fallout 2 i Fallout: Tactics) na popularnym GOG-u. Niestety przyszedł temu kres i od nowego roku nie można już dokonać ich zakupu. Sytuacja już się nie zmieni.
Wszystko za sprawą zamiany firmy, która dysponowała pełnią praw do dystrybucji tychże gier. Była nią firma Interplay, który stracił prawa do nich. Aktualnym prawnym właścicielem jest teraz firma ZeniMax Media.
Złą wiadomością jest to, że nie planuje ona w najbliższym czasie podpisania jakichkolwiek licencji na elektroniczną sprzedaż z portalem GOG. Prawda jest taka, że żaden tytuł tej firmy nie jest przez GOG dystrybuowany. ZeniMax Media to "firma matka" Bethesdy, więc może planuje coś poważnego. Nie zdziwiłbym się, gdyby wypuścili nowe odsłony w wersji znanej nam z części trzeciej! To byłby istny hit! Najczarniejszym zaś scenariuszem byłoby, raz na zawsze pochowanie tych już "old school'owych" gier na rzecz reklamy "tych nowszych". Oby tak się nie stało...
czwartek, 2 stycznia 2014
Smartfon z Windows Phone od Sony?
Premiera Windows Phone 8.1 już tuż, tuż. Microsoft nie śpi i wciąż uskutecznia swoje plany, które mają na celu osiągnąć jak największą liczbę partnerów. Partnerów, którzy ośmielą się wypuścić urządzenia z wyposażonym przez Microsoft, systemem WP. Chodzą pogłoski jakoby Sony miałoby rozpocząć produkcję takowych modeli...
Warto wspomnieć, że nie jest to już pierwsza próba wypuszczenia telefonu z preinstalowanym systemem od giganta z Redmond. Jeszcze przed premierą Windows Phone 7, Sony stworzyło model pod nazwą "Jolie". Niestety, ale z braku jakiegokolwiek zainteresowania modelem, zakończyło się wtedy tylko na testach.
MS nie daje za wygraną i proponuje Sony, by jeszcze raz spróbowało z ich systemem. Wiadomo, że parę lat temu mogło być gorzej, gdyż system był bardzo mało znany. Teraz czasy się zmieniły, jak i sam system uległ pewnej przemianie. Prawdopodobne jest to, że jeśli Japoński producent odważy się jednak na skorzystanie z oferty MS-u, to wprowadzi takie smartfony pod marką "Sony Vaio".
MS nie daje za wygraną i proponuje Sony, by jeszcze raz spróbowało z ich systemem. Wiadomo, że parę lat temu mogło być gorzej, gdyż system był bardzo mało znany. Teraz czasy się zmieniły, jak i sam system uległ pewnej przemianie. Prawdopodobne jest to, że jeśli Japoński producent odważy się jednak na skorzystanie z oferty MS-u, to wprowadzi takie smartfony pod marką "Sony Vaio".
Podobnie jak Samsungowi, Microsoft i Sony obiecuje braku poniesienia jakichkolwiek opłat licencyjnych związanych z platformą. Widać, że im bardzo zależy. Sony jednak się jeszcze nie może zdecydować. Być może chce poczekać do premiery Windows Phone 8.1 i wtedy zadecyduje czy gra warta jest świeczki?
Klasyki ostatnich dekad ubiegłego wieku ciągle na topie!
Stare gry posiadają to coś, co przyciąga wciąż ogromną rzeszę ludzi. Można by rzec, iż posiadają swoistego rodzaju "duszę". To coś... Nie jedna osoba z nas chętnie by jeszcze raz przysiadła do gier na Atari czy Commodore. Problem w tym, że ciężko teraz "dorwać" jakiś dobry egzemplarz. Cena również nie zachęca do takiego czynu. Z pomocą śpieszy serwis "Internet Archive"!
Ów serwis specjalizuje się archiwizacja różnej maści multimediów. Tym razem połasili się o pomysł, aby udostępnić emulator gier ze wspomnianych przeze mnie konsol. Projekt nosi nazwę "The Console Living Room" i w swej biblioteczce posiada aktualnie kilkaset gier "retro".
Żaden projekt nie jest całkowicie pozbawiony wad, tak jest również w przypadku tego emulatora. "The Console Living Room" nie emituje dźwięku. Więc, musimy się niestety obejść ze smakiem i grać tak jak jest teraz. Nie ma co się obawiać, gdyż twórcy zapewniają o trwających już pracach nad dodaniem dźwięku. Tak czy siak, warto "cofnąć się" parę lat i zagrać w te niezapomniane, wiekowe już produkcje!
Internet Archive
wtorek, 31 grudnia 2013
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ŻYCZY Prospekt Novum!
Prospekt Novum jest z wami od dość niedawna. Mimo to zawdzięcza Wam - widzom, wiele. Wiadomo przecież, że gdyby nie Wy to nie byłoby najmniejszego sensu publikowania na łamach PN czegokolwiek. Jest Was co raz więcej z czego ja - redaktor PN dziękuję bardzo serdecznie i pragnę życzyć Wam jak najlepiej w tym nadchodzącym 2014-tym roku. Miejmy nadzieję, że by nadchodzący rok nie był przynajmniej gorszy od obecnego. I oczywiście zaowocował w większą liczbę czytelników Prospekt Novum ;-)
WSZYSTKIEGO NAJ, NAJ, NAJ!!!
Liczba użytkowników Steam'a wciąż rośnie!
Sięgając schyłkowi bieżącego roku, platforma dystrybucji cyfrowej - Steam osiągnęła ponad 7,6 mln użytkowników! Podana liczba wciąż pnie się ku górze!
Kupowanie gier w wersji cyfrowej z roku na rok jest co raz to bardziej popularne. Idą za tym znacznie niższe koszty wydania danej produkcji, gdyż odpada koszt wyprodukowania nośnika i opakowania.
Zatem sama cena wersji cyfrowej jest znacznie niższa od tej ze sklepowej półki. Przede wszystkim za tym stoi cały wzrost liczby osób chętnie robiące "zakupy" na owej platformie. Wspomnieć warto, iż nie tylko to przyczyniło się na osiągnięcie takiego "pułapu". Bowiem, w tym roku odbyło się kilka istotnych premier w świecie elektronicznej rozrywki. Dzięki takim tytułom jak chociażby "DOTA 2" czy "Left for Dead 2" Steam osiągnął ponad 700 tys. nowych użytkowników. Pominąwszy już fakt, ile przyciągnęła nowych osób taka gra jak GTA V czy Battlefield 4, właściciele platformy mają powody do dumy! Wiadomo przecież, że nie samymi hitami Steam stoi. Niejedna atrakcyjna promocja jesienna czy świąteczna, zdołała przyciągnąć uwagę posiadaczom domowych "blaszaków". ;)
Zatem pozostaje Steam'owi gorąco pogratulować i życzyć lepszych, lub co najmniej tak dobrych wyników w nadchodzącym nowym roku!
IGN UK
Kupowanie gier w wersji cyfrowej z roku na rok jest co raz to bardziej popularne. Idą za tym znacznie niższe koszty wydania danej produkcji, gdyż odpada koszt wyprodukowania nośnika i opakowania.
Zatem sama cena wersji cyfrowej jest znacznie niższa od tej ze sklepowej półki. Przede wszystkim za tym stoi cały wzrost liczby osób chętnie robiące "zakupy" na owej platformie. Wspomnieć warto, iż nie tylko to przyczyniło się na osiągnięcie takiego "pułapu". Bowiem, w tym roku odbyło się kilka istotnych premier w świecie elektronicznej rozrywki. Dzięki takim tytułom jak chociażby "DOTA 2" czy "Left for Dead 2" Steam osiągnął ponad 700 tys. nowych użytkowników. Pominąwszy już fakt, ile przyciągnęła nowych osób taka gra jak GTA V czy Battlefield 4, właściciele platformy mają powody do dumy! Wiadomo przecież, że nie samymi hitami Steam stoi. Niejedna atrakcyjna promocja jesienna czy świąteczna, zdołała przyciągnąć uwagę posiadaczom domowych "blaszaków". ;)
Zatem pozostaje Steam'owi gorąco pogratulować i życzyć lepszych, lub co najmniej tak dobrych wyników w nadchodzącym nowym roku!
IGN UK
Audi wyposażone w system Android już niedługo!
Kto by z was pomyślał o ujrzeniu elementów systemu Android na wyświetlaczu komputera pokładowego naszego auta? To nie jest kolejna zimowa opowieść, którą należy włożyć między bajki, a najprawdziwszy fakt! Marka Audi postanawia rozpocząć współpracę z gigantem z Mountain View, celem implementacji Androida.
Dzięki takiemu zabiegowi na pewno nie będziemy sterować naszym autem za pośrednictwem smartfona i odpowiednio przeznaczonej aplikacji. Choć kto wie? Może w dalekiej przyszłości...
Przechodząc do sedna sprawy. Google zaprojektuje specjalną wersję Androida, tak aby można było korzystać w pełni funkcji "Google Now". Ma być specyficzny odwet na aplikację "Siri", która została stworzona przez Apple. Obie te aplikacje, umożliwiają korzystanie z m.in. nawigacji, muzyki czy też innych mediów. Na podjęcie współpracy z Google i zamieszczenie Androida, opowiedziało się jedynie Audi. Natomiast na konkurenta od Apple zgłosiło się znacznie więcej producentów. Są nimi: BMW, General Motors, Honda oraz Mercedes-Benz. Na uwadze trzeba mieć fakt, iż Audi należy do koncernu Volkswagen, zatem i pozostałem marki tego koncernu być może dostaną taką możliwość? Ale to tylko spekulacje. Na razie trzymajmy się faktów. Reszta informacji zostanie ujawniona podczas nadchodzących targów CES 2014.
mailOnline
Dzięki takiemu zabiegowi na pewno nie będziemy sterować naszym autem za pośrednictwem smartfona i odpowiednio przeznaczonej aplikacji. Choć kto wie? Może w dalekiej przyszłości...
Przechodząc do sedna sprawy. Google zaprojektuje specjalną wersję Androida, tak aby można było korzystać w pełni funkcji "Google Now". Ma być specyficzny odwet na aplikację "Siri", która została stworzona przez Apple. Obie te aplikacje, umożliwiają korzystanie z m.in. nawigacji, muzyki czy też innych mediów. Na podjęcie współpracy z Google i zamieszczenie Androida, opowiedziało się jedynie Audi. Natomiast na konkurenta od Apple zgłosiło się znacznie więcej producentów. Są nimi: BMW, General Motors, Honda oraz Mercedes-Benz. Na uwadze trzeba mieć fakt, iż Audi należy do koncernu Volkswagen, zatem i pozostałem marki tego koncernu być może dostaną taką możliwość? Ale to tylko spekulacje. Na razie trzymajmy się faktów. Reszta informacji zostanie ujawniona podczas nadchodzących targów CES 2014.
mailOnline
Subskrybuj:
Posty (Atom)

