Posiadacze konsol bawią się w najlepsze, jeśli chodzi o "pogrywanie" w najnowszą odsłonę serii "Grand Theft Auto". Bowiem, wersja na platformy Microsoftu i Sony, ukazały się 17 września ubiegłego roku. Niestety, ale posiadacze starych "blaszaków" wciąż nie dostali od twórców wersji na PC. Czy to się w końcu zmieni?
Jest nadzieja. Zresztą, ona zawsze pozostaje i umrze ostatnia! ;) Przechodząc do meritum. Do sieci wyciekły informacje o filmikach z gry GTA V, przedstawiające najnowsze sterowniki do kart graficznych firmy AMD. Ba! Już w październiku zeszłego roku, odkryto w sterownikach do ówcześnie tworzonych Radeonów, nawiązania do tej nader popularnej ostatnio gry.
Czyli jednak jest jeszcze nadzieja! Jeszcze tli się ten malutki płomyczek nadziei zwiastujący nadejście konwersji pecetowej, tej mocno spopularyzowanej produkcji! Mimo, że już wielu całkowicie odpuściło i dało na wiarę, że nie doczekamy się GTA V na PC. Trzeba przyznać, iż wiele osób kupiło specjalnie konsolę PS3 albo Xbox 360, aby móc zagrać w GTA V wcześniej! Nie oszukujmy się, ale taka praktyka zwiększyła znacząco sprzedaż tych odchodzących już na zasłużoną emeryturę konsol. Nie zdziwiłbym się, jeśli okazałoby się prawdą, iż producenci konsol byli w zmowie z Rockstar'em aby ten wydłużył czas oczekiwania na wersję PC. Was chyba również?!
GEARNUKE
poniedziałek, 20 stycznia 2014
niedziela, 19 stycznia 2014
Nintendo Wii U i jego tragiczna sprzedaż...
Konsola do gier "Wii U", to dość nietypowa alternatywa dla modeli pokroju PlayStation czy Xbox'a. Pokusić się można, iż jest to konsola dla prawdziwych zapaleńców nietypowych rozwiązań. Mowa tu o samym kontrolerze. ;) Twórcy liczyli na to, że wiele osób skusi się na zakup ich produktu i zarobią nie lichych rozmiarów sumy, ale jednak się mocno przeliczyli.
Nintendo Wii U, pojawiło się pod koniec 2012 roku. Już wówczas, szefowie tej Japońskiej firmy liczyli na sprzedaż na poziomie 9 mln egzemplarzy. Niestety, ale liczba sprzedanych konsol Wii U, oscyluje w granicach 2,8 mln! To bodaj najgorsze prognozy finansowe, na jakie mogli by liczyć. Reasumując, liczyli na zysk wynoszący ok. 526 mln dolarów, a zyskają jedynie 335 mln.
Jak widzimy, Nintendo ze swoim Wii U na czele, nie ma najmniejszych szans na większe zyski, w rynku elektronicznej rozrywki. Samą firmę ratuje sprzedaż przenośnej konsoli Nintendo 3DS, która sprzedała się w liczbie 13,5 mln egzemplarzy. Choć firma liczyła na 18. Nam pozostaje życzyć firmie najlepszego w dalszym rozwoju firmy. Oby się coś odmieniło i przywróciło blask chwale dawnej firmie.
Forbes
Nintendo Wii U, pojawiło się pod koniec 2012 roku. Już wówczas, szefowie tej Japońskiej firmy liczyli na sprzedaż na poziomie 9 mln egzemplarzy. Niestety, ale liczba sprzedanych konsol Wii U, oscyluje w granicach 2,8 mln! To bodaj najgorsze prognozy finansowe, na jakie mogli by liczyć. Reasumując, liczyli na zysk wynoszący ok. 526 mln dolarów, a zyskają jedynie 335 mln.
Jak widzimy, Nintendo ze swoim Wii U na czele, nie ma najmniejszych szans na większe zyski, w rynku elektronicznej rozrywki. Samą firmę ratuje sprzedaż przenośnej konsoli Nintendo 3DS, która sprzedała się w liczbie 13,5 mln egzemplarzy. Choć firma liczyła na 18. Nam pozostaje życzyć firmie najlepszego w dalszym rozwoju firmy. Oby się coś odmieniło i przywróciło blask chwale dawnej firmie.
Forbes
sobota, 18 stycznia 2014
Premiera gry DriveClub nie zahaczy o Japońską premierę PlayStation 4!
DriveClub to nic innego jak swojego rodzaju "ścigałka" przeznaczona wyłącznie dla posiadaczy konsoli PlayStation 4. Miała się ukazać na początku tego roku, choć nikt nie zna dokładnej daty premiery. Jedno wiedzieć już możemy. Twórcy nie zdążą z wydaniem gry przed premierą PS4 w rodzimej Japonii!
Oficjalna premiera PlayStation 4 i szykowana ogromna feta, odbyć ma się pod koniec przyszłego miesiąca. Wiele osób sądziło, iż właśnie wtedy dojdzie i do premiery, tego wyścigowego ekskluzywu jakim bez mała jest DriveClub. Nade wszystko tytuł jest na prawdę dość ciekawy. Bowiem, nie mamy tutaj do czynienia typowym kopiowanie serii "Need for Speed", tylko z czymś innym.
Gra nie będzie polegała na zwykłej rywalizacji, jaka ma miejsce we wspomnianej serii, a na współpracy, współtowarzyszy naszego klubu. Tak, gracze będą skupiać się na tworzeniu i rozwijaniu swoich prywatnych klubów wyścigowych. Warto też dodać, iż będzie na czym oko zawiesić! Grafika w DriveClub, to istny majstersztyk grafiki 3D. Twórcy postarali się o najdrobniejsze szczegóły, zarówno aut jak i otoczenia. To będzie prawdziwy Benchmark graficzny dla PlayStation 4! Zatem, czekajmy z niecierpliwością na premierę gry. Oby w Europie nie ukazała się z jakąś znaczną obsuwą! :)
IGN UK
Oficjalna premiera PlayStation 4 i szykowana ogromna feta, odbyć ma się pod koniec przyszłego miesiąca. Wiele osób sądziło, iż właśnie wtedy dojdzie i do premiery, tego wyścigowego ekskluzywu jakim bez mała jest DriveClub. Nade wszystko tytuł jest na prawdę dość ciekawy. Bowiem, nie mamy tutaj do czynienia typowym kopiowanie serii "Need for Speed", tylko z czymś innym.
Gra nie będzie polegała na zwykłej rywalizacji, jaka ma miejsce we wspomnianej serii, a na współpracy, współtowarzyszy naszego klubu. Tak, gracze będą skupiać się na tworzeniu i rozwijaniu swoich prywatnych klubów wyścigowych. Warto też dodać, iż będzie na czym oko zawiesić! Grafika w DriveClub, to istny majstersztyk grafiki 3D. Twórcy postarali się o najdrobniejsze szczegóły, zarówno aut jak i otoczenia. To będzie prawdziwy Benchmark graficzny dla PlayStation 4! Zatem, czekajmy z niecierpliwością na premierę gry. Oby w Europie nie ukazała się z jakąś znaczną obsuwą! :)
IGN UK
piątek, 17 stycznia 2014
Data premiery Nokii Noramandy już znana...teoretycznie...
Dużo ostatnio mówiło się o nowym tworze Finów posiadającym na pokładzie Androida. Nikt za to nie był pewny kiedy się ukarze ten nowy twór? Jak się okazuje, smartfon ukarze się 25-ego... i na tym mógłbym zakończyć.
Mógłbym, ponieważ żadne źródła nie podają dokładnej daty premiery Nokii Normandy. Jedni podają 25-ego lutego, natomiast drudzy, że 25-ego marca. Ja bym osobiście skłaniał się do tej drugiej, dalszej daty, ponieważ na jednym ze screenów widnieje data 25 marzec 2014. Wiemy jedno, na pewno będzie to wtorek. Zarówno 25-ego lutego i marca, wypada wtorek!
To już coś! Nadeszły również nieco niepokojącego wieści związane z mocno zmodyfikowanym Androidzie. Otóż, ma bardzo przypominać Metro UI z Windows Phone oraz stanie się niemożliwe, instalowanie aplikacji z Google Play oraz usługami giganta z Mountain View. Taki zabieg, mocno ograniczy możliwości takiego systemu jak Android. Czy to czasem nie mija się z celem?! Blokując tak newralgiczne aspekty Androida, przybliża się do systemu Microsoftu. Tego chyba nikt, kto woli "Andka" by nie chciał. Słuchawka ma za to, szokować ceną. Oczywiście, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. ;)
NPU
Mógłbym, ponieważ żadne źródła nie podają dokładnej daty premiery Nokii Normandy. Jedni podają 25-ego lutego, natomiast drudzy, że 25-ego marca. Ja bym osobiście skłaniał się do tej drugiej, dalszej daty, ponieważ na jednym ze screenów widnieje data 25 marzec 2014. Wiemy jedno, na pewno będzie to wtorek. Zarówno 25-ego lutego i marca, wypada wtorek!
To już coś! Nadeszły również nieco niepokojącego wieści związane z mocno zmodyfikowanym Androidzie. Otóż, ma bardzo przypominać Metro UI z Windows Phone oraz stanie się niemożliwe, instalowanie aplikacji z Google Play oraz usługami giganta z Mountain View. Taki zabieg, mocno ograniczy możliwości takiego systemu jak Android. Czy to czasem nie mija się z celem?! Blokując tak newralgiczne aspekty Androida, przybliża się do systemu Microsoftu. Tego chyba nikt, kto woli "Andka" by nie chciał. Słuchawka ma za to, szokować ceną. Oczywiście, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. ;)
NPU
Diablo 3 na Xbox One?!
Po sieci krążyły ostatnio plotki, o tym jakoby gra miałaby się ukazać nie tylko na PS4 ale i na XONE. Plotki jednak były dość nie jasne i niezbyt precyzyjne, zatem jedna z redakcji postanowiła dowiedzieć się u źródła. Jak się okazało, Blizzard oznajmił, iż jego największym celem jest udostępnienie produkcji jak najszerszej liczbie odbiorców. Odpowiedź dość dwuznaczna. Z jednej strony, można byłoby uwierzyć w plotkę o ukazaniu się gry na XONE, zaś z drugiej strony o jej całkowitym braku.
Przecież, twórcy mogą wziąć na cel udostępnienie gry jak najszerszej publiczności poprzez sprzedaż gry w niezmienionej gamie platform. Chyba, że się mylę? Takie jest moje subiektywne zdanie. W każdym razie, jeżeli plotka okazać miałaby się prawdą, to niebawem usłyszymy oczekiwaną informację. Na razie, pozostaje tylko czekać.
VG24/7
czwartek, 16 stycznia 2014
Microsoft dementuje plotki, jakoby miał płacić za używanie ich mobilnej platformy Windows Phone...
Pod koniec zeszłego roku pisałem wam, jakoby gigant z Redmond postanowił płacić producentom smartfonów, tylko po to, by zgodzili się tworzyć urządzenia w oparciu o platformę Windows Phone.
Nie ukrywam, iż informację wyglądały na pewne i potwierdzone. Mimo wszystko, Microsoft się wycofuje...
W zeszłym roku w grudniu, MS miał zamiar zapłacić miliard dolarów Samsungowi za korzystanie z WP na swoich urządzeniach. Stosunkowo niedawno, propozycję do wykorzystania ich platformy, gigant zaproponował japońskiej firmie Sony.
Tu jednak nie chodziło o "podarunek" pieniężny, a zwolnienie z jakichkolwiek opłat licencyjnych na system. Mimo tych "pewnych" informacji, gigant z USA postanawia zdementować informacje dot. płacenia komukolwiek za korzystanie z WP. Wyjaśnia jedynie, iż pomaga finansowo partnerom w kampaniach marketingowych, które to ich bezpośrednio dotyczą. Dodatkowo udzielają pomocy technicznej oraz negocjują różnorakie rabaty. Na co? Pewnie na koszty licencyjne. Przykładem może być wspomniane prze zemnie Sony.
Osobiście nie wiem, co dokładnie o tym myśleć? Najpierw wydawało się, że otwarcie przyznają się do płacenia za sprzedaż urządzeń z ich OS-em a teraz się wycofują z tego rakiem. Myślę, że Microsoft wymyślił tę "bajeczkę" tylko po to, by nie wychodzili na tak zdesperowanych. Kto to łyknie, ten łyknie. Mnie się jakoś nie chce w to uwierzyć. A wy co o tym myślicie?
UNWIREDVIEW.com
Nie ukrywam, iż informację wyglądały na pewne i potwierdzone. Mimo wszystko, Microsoft się wycofuje...
W zeszłym roku w grudniu, MS miał zamiar zapłacić miliard dolarów Samsungowi za korzystanie z WP na swoich urządzeniach. Stosunkowo niedawno, propozycję do wykorzystania ich platformy, gigant zaproponował japońskiej firmie Sony.
Tu jednak nie chodziło o "podarunek" pieniężny, a zwolnienie z jakichkolwiek opłat licencyjnych na system. Mimo tych "pewnych" informacji, gigant z USA postanawia zdementować informacje dot. płacenia komukolwiek za korzystanie z WP. Wyjaśnia jedynie, iż pomaga finansowo partnerom w kampaniach marketingowych, które to ich bezpośrednio dotyczą. Dodatkowo udzielają pomocy technicznej oraz negocjują różnorakie rabaty. Na co? Pewnie na koszty licencyjne. Przykładem może być wspomniane prze zemnie Sony.
Osobiście nie wiem, co dokładnie o tym myśleć? Najpierw wydawało się, że otwarcie przyznają się do płacenia za sprzedaż urządzeń z ich OS-em a teraz się wycofują z tego rakiem. Myślę, że Microsoft wymyślił tę "bajeczkę" tylko po to, by nie wychodzili na tak zdesperowanych. Kto to łyknie, ten łyknie. Mnie się jakoś nie chce w to uwierzyć. A wy co o tym myślicie?
UNWIREDVIEW.com
Motorola Moto X wkrótce zawita na starym kontynencie!
Motorola Moto X pojawiła się w sierpniu zeszłego roku tylko w USA, Kanadzie oraz Ameryce Łacińskiej. Smartfon zyskał wówczas dobrą opinią i mógłby wzbudzić zainteresowania w innych krajach. Właśnie wyciekła informacja o tym, że Moto X niebawem ukarze się w Europie!
To urządzenie może być ciekawą propozycją, gdyż jest stosunkowo tanie ($399) oraz posiada kilka ciekawych ficzerów. Moto X posiada Moto Maker, dzięki któremu można spersonalizować słuchawkę tak, aby dobrać kolor każdego elementu naszej obudowy. Równie interesującym "ekskluzywem" może być bezdotykowa, głosowa funkcja sterowania telefonem, którą twórcy nazwali "Touchless Control".
Czym jeszcze jest w stanie nas zaskoczyć Moto X? Zapewne jakąś niebywałą specyfikacją. Ale czy taką niebywałą, czy raczej standardową i co najważniejsze, adekwatną do ceny? Ach, jeśli chodzi o samą cenę. W krajach, które zostały uwzględnione w pierwszy dzień premiery, smartfon kosztował 399 dolarów bez umowy u operatora. Niestety ale cena na naszym starym kontynencie ma wynieść nieco więcej. Aktualnie w Niemczech będzie trzeba wydać na Motorolę Moto X aż 429 euro! Na wyspach wcale nie jest lepiej. Tamtejszym mieszkańcom przyjdzie wydać na telefon aż 380 funtów. Przeliczając mniej więcej na naszą walutę, to w stanach zapłacimy 1200 złotych, w Niemczech 1700 zł, natomiast w Anglii 1900 złotych. Czy Moto X jest wart swej ceny, oceńcie sami i przyjrzyjcie się wpierw specyfikacjom, które to zamieszczam poniżej:
Wyświetlacz: 4.7-calowa matryca Super AMOLED HD o rozdzielczości HD (1280x720 pikseli)
Procesor: 2-rdzeniowy o taktowaniu 1.7 GHz PLUS dwa rdzenie "w zapasie"
RAM: 2 GB
Pamięć Flash: 16/32 GB
Kamera: Przednia – 2 Mpx, główna – 10-mpix z technologią "Clear Pixel"
Komunikacja: Dwuzakresowa karta sieciowa WiFi a/b/g/n/ac, Bluetooth 4.0, NFC, wsparcie dla Miracast, odbiornik A-GPS
Akumulator: 2200 mAh,
Wymiary: 129.3 x 65.3 x 10.4 mm,
Waga: 130 g
Chyba warto było czekać.. ;)
GSM ARENA
To urządzenie może być ciekawą propozycją, gdyż jest stosunkowo tanie ($399) oraz posiada kilka ciekawych ficzerów. Moto X posiada Moto Maker, dzięki któremu można spersonalizować słuchawkę tak, aby dobrać kolor każdego elementu naszej obudowy. Równie interesującym "ekskluzywem" może być bezdotykowa, głosowa funkcja sterowania telefonem, którą twórcy nazwali "Touchless Control".
Czym jeszcze jest w stanie nas zaskoczyć Moto X? Zapewne jakąś niebywałą specyfikacją. Ale czy taką niebywałą, czy raczej standardową i co najważniejsze, adekwatną do ceny? Ach, jeśli chodzi o samą cenę. W krajach, które zostały uwzględnione w pierwszy dzień premiery, smartfon kosztował 399 dolarów bez umowy u operatora. Niestety ale cena na naszym starym kontynencie ma wynieść nieco więcej. Aktualnie w Niemczech będzie trzeba wydać na Motorolę Moto X aż 429 euro! Na wyspach wcale nie jest lepiej. Tamtejszym mieszkańcom przyjdzie wydać na telefon aż 380 funtów. Przeliczając mniej więcej na naszą walutę, to w stanach zapłacimy 1200 złotych, w Niemczech 1700 zł, natomiast w Anglii 1900 złotych. Czy Moto X jest wart swej ceny, oceńcie sami i przyjrzyjcie się wpierw specyfikacjom, które to zamieszczam poniżej:
Chyba warto było czekać.. ;)
GSM ARENA
środa, 15 stycznia 2014
Na wpół martwy Winamp jeszcze będzie żyć! Właśnie został sprzedany...
Wydawać by się mogło, że już nikt się nie połasi o kupno praw do Winampa. Najbardziej podejrzewaną o kupno tego odtwarzacza muzycznego był gigant z Redmond - Microsoft. W finale całej sprawy okazało się jednak, że zakup sfinalizowała całkiem inna firma. Znacznie mniejsza...
Znany i lubiany Winamp jest praktycznie martwym projektem od 21 grudnia, kiedy to zaprzestano jego udostępniania i rozwoju. Tuż po, blady strach padł na Microsoft, który miał położyć kres letargu Winampa i wykupić prawa do niego. Mimo wielkich spekulacji co do przydatności Winampa w Microsofcie, faktem staje się, że do wykupu doprowadziła z goła inna firma. Jej nazwa to "Radionomy", jest firmą zajmującą się agregacją stacji radiowych w Belgii.
Tak właśnie, mała, niewielka firma stała się posiadaczem praw do Winampa za...ok. 5 do 10 mln dolarów! Tylko tyle, a pomyśleć można, że firma AOL kupiła Winampa w 1999 roku za 80 mln dolarów! Tak czy inaczej, jakie plany ma Radionomy do wspomnianego odtwarzacza muzycznego? Tego nie wiadomo. Pesymiści uważają iż bardzo małe, ponieważ belgom zależało głównie na "Shoutcast" a nie na samym playerze. Co ma być to będzie...
TC
Znany i lubiany Winamp jest praktycznie martwym projektem od 21 grudnia, kiedy to zaprzestano jego udostępniania i rozwoju. Tuż po, blady strach padł na Microsoft, który miał położyć kres letargu Winampa i wykupić prawa do niego. Mimo wielkich spekulacji co do przydatności Winampa w Microsofcie, faktem staje się, że do wykupu doprowadziła z goła inna firma. Jej nazwa to "Radionomy", jest firmą zajmującą się agregacją stacji radiowych w Belgii.
Tak właśnie, mała, niewielka firma stała się posiadaczem praw do Winampa za...ok. 5 do 10 mln dolarów! Tylko tyle, a pomyśleć można, że firma AOL kupiła Winampa w 1999 roku za 80 mln dolarów! Tak czy inaczej, jakie plany ma Radionomy do wspomnianego odtwarzacza muzycznego? Tego nie wiadomo. Pesymiści uważają iż bardzo małe, ponieważ belgom zależało głównie na "Shoutcast" a nie na samym playerze. Co ma być to będzie...
TC
Nowe Phablety od Sony!
Zastosowana liczba mnoga w tytule może być lekkim nadużyciem, gdyż tak na prawdę Sony przedstawiło jeden model ale w dwóch wersjach. Ta druga, wzbogacona jest o możliwość podpięcia drugiej karty SIM. Czyli, mamy styczność z Dual-SIM'em. Ale czy przedstawiają sobą coś interesującego?
Mowa o modelach Sony Xperia T2 Ultra oraz Sony Xperia T2 Ultra Dual. Jedną zasadniczą różnicę już zdążyliśmy poznać. Teraz przejdźmy do tego, co łączy te dwa "bliźniacze" urządzenia, a mianowicie specyfikacja. Pokryty taflą szkła, ekran o przekątnej 6 cali, który został stworzony w technologii Triluminous oraz wsparty silnikiem Bravia Engine 2. Sama rozdzielczość nie pozostawia wiele do życzenia, ponieważ wynosi 1280x720, czyli standardowe HD.
"Pikawą" telefonu jest procesor Snapdragon 400 o taktowaniu 4 x 1.4 GHz. Dodatkowo zamieszczono 1 GB RAM oraz 8 GB pamięci flash (z możliwością rozbudowy do 32 GB). Słuchawki zostały wyposażone w obiektyw aparatu o rozdzielczości 13 mpix z przetwornikiem Exmor RS oraz obiektyw kamerki do wideo-rozmów o rozdz. 1.1 mpix. Funkcjami "premium" mogą być moduł LTE oraz NFC. Całością przewodzić będzie system Android w wersji 4.3 Jelly Bean oraz akumulatorek Li-ion o pojemności 3000 mAh.
Zestaw może nie zachwyca zbytnio, a już na pewno nie urywa pewnej części ciała, ale ma bronić się sugerowaną ceną producenta. Wynosić ma 400 Euro ( ok. 1600 zł). Kiedy trafi do sprzedaży, jeszcze nie podano. Póki co, nie będzie można się jej spodziewać zbyt szybko. Moim zdaniem, może być to spowodowane zbliżającą się wielką i huczną imprezą dla Sony, czyli premiera PlayStation 4 w Japonii!
PhoneArena
Mowa o modelach Sony Xperia T2 Ultra oraz Sony Xperia T2 Ultra Dual. Jedną zasadniczą różnicę już zdążyliśmy poznać. Teraz przejdźmy do tego, co łączy te dwa "bliźniacze" urządzenia, a mianowicie specyfikacja. Pokryty taflą szkła, ekran o przekątnej 6 cali, który został stworzony w technologii Triluminous oraz wsparty silnikiem Bravia Engine 2. Sama rozdzielczość nie pozostawia wiele do życzenia, ponieważ wynosi 1280x720, czyli standardowe HD.
"Pikawą" telefonu jest procesor Snapdragon 400 o taktowaniu 4 x 1.4 GHz. Dodatkowo zamieszczono 1 GB RAM oraz 8 GB pamięci flash (z możliwością rozbudowy do 32 GB). Słuchawki zostały wyposażone w obiektyw aparatu o rozdzielczości 13 mpix z przetwornikiem Exmor RS oraz obiektyw kamerki do wideo-rozmów o rozdz. 1.1 mpix. Funkcjami "premium" mogą być moduł LTE oraz NFC. Całością przewodzić będzie system Android w wersji 4.3 Jelly Bean oraz akumulatorek Li-ion o pojemności 3000 mAh.
Zestaw może nie zachwyca zbytnio, a już na pewno nie urywa pewnej części ciała, ale ma bronić się sugerowaną ceną producenta. Wynosić ma 400 Euro ( ok. 1600 zł). Kiedy trafi do sprzedaży, jeszcze nie podano. Póki co, nie będzie można się jej spodziewać zbyt szybko. Moim zdaniem, może być to spowodowane zbliżającą się wielką i huczną imprezą dla Sony, czyli premiera PlayStation 4 w Japonii!
PhoneArena
wtorek, 14 stycznia 2014
Słaba popularność Windows 8 powodem do zapowiedzi "dziewiątki"?
Microsoft planuje na najbliższej konferencji przedstawić następcę, tego chybionego produktu, jakim bez mała jest Windows 8. Event zaplanowany został na kwiecień b.r. pod nazwą "Bulild 2014". Przejście z Windows 8 do Windows 9 ma być swoistego rodzaju rewolucją, która tak na prawdę będzie jedynie złudzeniem dla klientów. Mówiąc krótko, "dziewiątka" będzie czystym chwytem marketingowym. Nic dodać, nic ująć. Domyślamy się wszyscy, iż spowodowane to jest słabym popytem na obecnie rozwijany system operacyjny panów z Redmond. Chociaż może i w tym przypadku historia się powtórzy? Pamiętamy wszyscy jeszcze system Windows Vista? Był przejściem ze starszego już Windows'a XP do czegoś nowego. Czegoś świeższego... Pamiętam jeszcze gdy był na początku nazwany "Longhorn". Chyba mało kto o tym pamięta ;) Podobnie ma się sytuacja z Windows 8. Siódemka dobra, następna odsłona już nie bardzo. Być może teraz nastąpi jakiś przełom i MS nas czymś zaskoczy. Oczywiście pozytywnie. Sam Windows 9, ukazać ma się w kwietniu przyszłego roku.
winsupersite.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)

