czwartek, 25 sierpnia 2016

Nougat nie dla wszystkich?!

Po licznych miesiącach testowania i wyczekiwania na finalną wersję najnowszego Androida, wreszcie doczekaliśmy się tej chwili! Google po części zakończył prace nad ogólnym obrazem “siódmego” Androida, a teraz systematycznie będą pojawiały się łatki usuwające ewentualne problemy systemu. Czy mamy tutaj do czynienia z Rewolucją? Zapraszam.






Aby nie wprowadzić nikogo w błąd, warto powiedzieć jedną i arcyważną rzecz. Najnowszy system wujaszka Google’a został udostępniony jedynie posiadaczom urządzeń z linii Nexus! Co nie oznacza, że za jakiś czas tego OS-u nie otrzymają użytkownicy słuchawek z logiem LG, Samsunga czy Sony. Z resztą, chyba nikomu tłumaczyć nie trzeba, że pierwszeństwo w kwestii otrzymania najświeższej odsłony systemu mają posiadacze Nexusów. Zapytacie, kto konkretnie go otrzyma? O to krótka lista:


  • Nexus 6
  • Nexus 6P
  • Nexus 5X
  • Nexus Player
  • Google Pixel C


Zatem, to właśnie wąskie grono może już cieszyć się możliwością zaktualizowania Androida “Marshmallow” na Androida “Nougat”. Czy mamy tutaj do czynienia z jakąkolwiek rewolucją? Jakieś drastyczne zmiany w porównaniu do poprzedniej odsłony? Może Was rozczaruję, ale… nie. Najnowszy smakowity deser nie wprowadza żadnych rewolucyjnych zmian. Bowiem, rewolucją nazwać nie można umieszczenie ponad 1,5 tys. emoji, funkcję “multi-window” (praca na podzielonym ekranem), wsparcie dla Vulkan API czy wprowadzenie Daydream VR.





Poniekąd interesującą dla wszystkich nowością może być unowocześniony system oszczędzania energii, który teraz nazywa się Doze on the Go. Jednakże, nie oczekujcie, że nagle wasza słuchawka zacznie wytrzymywać na jednym ładowaniu aż trzy dni! To możecie spokojnie włożyć między bajki… chyba, że ktoś opatentuje nowszą technologię tworzenia ogniwa akumulatorowego o czym ostatnio się słyszy. Nie wykluczone, że niedługo o tym wspomnimy na łamach portalu VT.





Ktoś czuje się oszukany w jakimś stopniu? Ja osobiście wcale, gdyż moje nastawienie zapobiegło takiej sytuacji. Czego oczekiwałbym po nowej odsłonie? To co bym chciał, to raczej zmiany polityki Google’a względem nakładek systemowych oraz cyklu aktualizacji urządzeń! Wg mej jakże subiektywnej opinii (mam nadzieję, że ją podzielacie) każdy smartfon powinien otrzymać czystą wersję systemu, która byłaby całkowicie wolna od niepotrzebnych dodatków. To również by po części pozwoliło na zapanowanie nad fragmentacją Androida. Jeżeli macie jakieś lepsze sugestie, to zapraszam Was do sekcji komentarzy ;)